Bułgaria zintensyfikuje energetyczne więzi z Rosją

Budowa bułgarskiego odcinka gazociągu South Stream ma ruszyć w czerwcu - powiedział w środę, 24 kwietnia br. w Warnie Igor Jełkin ze spółki South Stream Bułgaria. Z kolei szef koncernu naftowego Łukoil Wagit Alekpierow zapowiedział w Sofii rozszerzenie inwestycji w Bułgarii.

Mimo, że Komisja Europejska zamroziła negocjacje z Rosją w sprawie omijającego Ukrainę Gazociągu Południowego (South Stream), a Parlament Europejski uważa, że nie należy budować tego gazociągu, realizacja tej inwestycji ma ruszyć w najbliższym czasie.

Potwierdzając stanowisko Moskwy, że rezolucja PE jest "nieistotna", dyrektor wykonawczy spółki South Stream Bułgaria Igor Jełkin poinformował na konferencji w Warnie, że budowa ruszy w czerwcu. Zapewnił, że harmonogram prac nad projektem został utrzymany. "Rozmowy z Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską trwają. Uważam, że względy polityczne nie powinny przeważać nad gospodarczymi" - podkreślił. Jełkin dodał, że gazociąg spełni wszystkie europejskie wymagania ekologiczne. Sofia i Moskwa mają po 50 proc. udziałów w spółce.Bułgarski resort gospodarki i energetyki nie potwierdził co prawda słów rosyjskiego przedstawiciela spółki, lecz w ostatnich tygodniach jego szef Dragomir Stojnew wielokrotnie opowiadał się za projektem. W środę podobne stanowisko wyraził też minister spraw zagranicznych Krystian Wigenin. W wywiadzie dla rosyjskiej agencji ITAR-TASS powiedział, że "Bułgaria uczyni wszystko, co w jej mocy, by doszło do realizacji projektu South Stream". (…)

 

Źródło: www.studiowschod.tvp.pl

Print Friendly

Comments are closed.