Czy Unia przyprze Gazprom do muru?

Bruksela chce zmniejszyć zależność od Gazpromu. Podczas październikowego szczytu najważniejszym tematem będzie blok spraw energetycznych, ze szczególnym naciskiem na różnicowanie dostaw. Jak dowiedziała się Agencja Reutera, projekt dokumentu końcowego w tej sprawie potwierdza konieczność efektywnej i konsekwentnej realizacji założeń trzeciego pakietu energetycznego. A to oznacza, że największa europejska inwestycja Gazpromu – gazociąg południowy (South Stream), który omija Ukrainę, jest poważnie zagrożona. Rosyjski koncern jednocześnie transportuje gaz i zarządza aktywami gazociągu, dlatego South Stream jest na terenie UE inwestycją niezgodną z prawem Wspólnoty. Walka o jednomyślność w tej sprawie może być ostra, bo Gazprom ma w Brukseli sojuszników. Liczyć może głównie na Austrię (koncern OMV), Włochy (Eni) oraz Węgry. Stanowisko Komisji Europejskiej jest jednoznaczne: budowa ma zostać przerwana do czasu pełnej likwidacji tych elementów projektu, które są niezgodne z prawem energetycznym UE. Bruksela chce przede wszystkim zmusić Gazprom do udostępniania swojej rury innym dostawcom. Wtedy Rosjanie mogliby wykorzystywać tylko połowę z planowanej na 63 mld m sześc. mocy przesyłowej gazociągu. Gazprom nie chce się na to zgodzić (…)

Źródło: www.studiowschod.tvp.pl

Print Friendly, PDF & Email

Comments are closed.