Gruzja skręca ku Rosji? Dymisje prozachodnich ministrów

Kryzys rządowy w Tbilisi wybuchł, kiedy we wtorek minister obrony Gruzji Iraklij Alasania, jeden z najbardziej prozachodnich polityków w gruzińskim rządzie, skrytykował zatrzymanie pod zarzutem korupcji trzech jego podwładnych i jednego byłego urzędnika resortu obrony zatrudnionych w departamentach zakupów oraz informatyki sztabu generalnego. Prokuratura postawiła im zarzuty nadużycia przy prowadzonym w zeszłym roku  przetargu na ułożenie światłowodu za 2,3 mld dol. We wtorek gruzińska prokuratura zgłosiła też zarzuty pod adresem przedstawicieli służb medycznych gruzińskiego MON.

- (…) Chcę też jasno stwierdzić, że jest to atak na euroatlantycki wybór Gruzji - powiedział we wtorek dziennikarzom Alasania cytowany przez agencję Reuters. Już w zeszłym tygodniu Alasania, który należy do współrządzącej Gruzją Partii Wolnych Demokratów, w oficjalnym oświadczeniu stwierdził, że kwestionowany przetarg przeprowadzono zgodnie z prawem. Zaraz po tym wystąpieniu premier Iraklij Garibaszwili, należący do partii Gruzińskie Marzenie, zdymisjonował ministra obrony, zarzucając mu brak odpowiedzialności i próbę upolitycznienia śledztwa w sprawie korupcji. Alasania podtrzymał jednak swoje zarzuty i oskarży premiera Gruzji, że psuje wizerunek kraju i armii. - Jutro w NATO zaczyna się wdrażanie umowy w sprawie naszej nowej umowy, nasz szef sztabu generalnego znajduje się w USA i prowadzi negocjacje. A w tym czasie podejmuje się decyzję, która jest na rękę tylko Rosji, wymierzoną przeciw naszym euroatlantyckim dążeniom, która jest jak woda na młyn dla naszych przeciwników - powiedział były gruziński minister obrony. (…) Gruzja ma strategiczne znaczenie na Kaukazie, gdyż przez ten kraj prowadzą rurociągi tranzytowe transportujące na eksport gaz i ropę naftową z bogatych złóż w Azerbejdżanie.

Źródło: www.studiowschod.tvp.pl

Print Friendly, PDF & Email

Comments are closed.