Polski rynek finansowy odporny na ukraiński kryzys

Ryzyko eskalacji konfliktu będzie ciążyć nad rynkiem finansowym, ale nie należy go, przynajmniej na razie, przeceniać - twierdzą analitycy. Polska dla zagranicznego kapitału to nadal bezpieczna przystań. I oby tak zostało.

Kapitał ucieka z niestabilnego rosyjskiego rynku - według rosyjskich władz w ciągu pierwszego półrocza z Rosji odpłynęło ponad 80 mld dolarów. Dla porównania - przez cały ubiegły rok ów odpływ wyniósł nieco ponad 60 mld dolarów. Giełda straciła w tym miesiącu ok. 10 proc., rentowności 10-letnich rosyjskich obligacji podskoczyły do ponad 9 proc z 7,7 proc. na początku roku. To efekt obawy przed niestabilnością polityczną i skutkami wprowadzanych i zapowiadanych sankcji gospodarczych.

Co z tego wynika dla Polski? Na szczęście - jak twierdzą analitycy - na razie niewiele. Wprawdzie w niedawnej analizie analitycy ING spekulowali, że Polska może stać się bezpieczną przystanią dla uciekającego z Rosji kapitału, a poszlaką mogłyby być ostatnie, nadspodziewanie udane przetargi obligacji i rekordowo niskie ich rentowności. - Naszym zdaniem polski rynek długu zyskał status bezpiecznej przystani i inwestorzy obligacyjni z dedykowanych funduszy dla Europy Wschodniej wycofują się z innych bardziej ryzykownych krajów naszego regionu, np. Rosji, i lokują środki w Polsce - oceniają eksperci ING. (…)

Źródło: www.studiowschod.tvp.pl

Print Friendly, PDF & Email

Comments are closed.