Sytuacja polityczna wpływa na rozmowy z Rosją ws. South Streamu

Negocjacje KE z Rosją ws. gazociągu South Stream nie idą tak intensywnie i szybko, jak miałoby to miejsce, gdyby ogólna sytuacja polityczna była inna - przyznała rzeczniczka unijnego komisarza UE ds. energii Guenthera Oettingera, Sabine Berger. Oettinger przyznał w wywiadzie do "Financial Times", że z powodu agresywnej polityki Rosji wobec Ukrainy Unia Europejska zaostrza stanowisko w sprawie gazociągu South Stream (…). "Nasze stanowisko w sprawie South Streamu jest całkiem jasne, South Stream nie jest dla nas priorytetem, bo naszym priorytetem jest sięgać po nowych dostawców. Z tego względu rozwijany jest południowy korytarz (dostaw gazu), ponieważ pozwoli on otrzymywać gaz z Azerbejdżanu od końca 2019 roku" – dodała Berger.
(…) Umowy międzyrządowe dotyczące gazociągu South Stream podpisało z Rosją sześć krajów Unii Europejskiej: Bułgaria, Węgry, Słowenia, Grecja, Chorwacja i Austria. W grudniu ub.r. Komisja zaleciła renegocjację tych porozumień, bo są one sprzeczne z trzecim pakietem energetycznym UE. Umowy te - w opinii KE - dają nadmierne prawa Gazpromowi, jak np. zarządzanie gazociągiem, wyłączny do niego dostęp, ustalanie taryf przesyłowych. Do rozmów z rosyjskim rządem ws. zmiany umów w imieniu tych sześciu krajów UE została upoważniona KE. (…)Na mocy tych przepisów Gazprom musiałby zapewnić innym dostawcom dostęp do South Streamu, a jego własne dostawy przez ten rurociąg mogłyby zostać ograniczone nawet do 50 proc. (…) W ubiegłym tygodniu Rosja złożyła skargę do Światowej Organizacji Handlu na UE w związku z trzecim pakietem energetycznym.

Źródło: www.studiowschod.tvp.pl

Print Friendly, PDF & Email

Comments are closed.