Bułgaria i Serbia chcą współpracować z Rosją

Przedstawiciele Bułgarii i Serbii, po spotkaniach ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami deklarują, że opowiadają się za zacieśnianiem współpracy z Rosją. Chodzi przede wszystkim o płaszczyznę ekonomiczną, a w szczególności o gazociąg South Stream.

Jak stwierdził szef bułgarskiej dyplomacji Krystian Vigenin po spotkaniu z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, który złożył niedawno wizytę w Sofii, South Stream jest niezwykle ważny zarówno dla Bułgarii jak i całej pd.-wsch. Europy. Dodał, że Bułgaria wspiera budowę gazociągu i ma nadzieję, że w drodze dialogu uda się przekonać Komisję Europejską do wznowienia prac, wstrzymanych miesiąc temu w związku z zastrzeżeniami Brukseli.

Z rosyjskimi przedstawicielami rozmawiał również serbski premier Aleksandar Vučić. Podczas pobytu w Moskwie spotkał się on zarówno z szefem rosyjskiego rządu Dmitrijem Miedwiediewem, jak rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, z którymi rozmawiał na temat gazociągu South Stream, cen za rosyjski gaz, serbskich długów wobec Rosji oraz stanowiska wobec konfliktu na Ukrainie. Przedstawiciele obu krajów mówili o zacieśnianiu współpracy, w szczególności na płaszczyźnie gospodarczej i handlowej, zaś A. Vučić poinformował, że niedługo zostanie podpisane porozumienie w sprawie budowy serbskiego odcinka South Stream. Jak podkreślał serbski premier, Belgrad dąży do integracji z UE, ale nie chce jednocześnie psuć relacji z Rosją.

Przypomnijmy, że Gazociąg South Stream ma w założeniu przesyłać gaz z Rosji, przez Bułgarię na zachód Europy z pominięciem krajów tranzytowych z Europy Środkowej i Wschodniej (Ukraina, Białoruś, Polska). Decyzja o jego budowie jest uważana za bardziej polityczną, niż ekonomiczną.

Źródło: www.studiowschod.tvp.pl

Print Friendly

Comments are closed.